TAJEMNICZE SIBO

TAJEMNICZE SIBO

 

WYJAŚNIENIE

Z nazwą SIBO zetknęłam się osobiście jakiś czas temu, gdy zdiagnozowano to schorzenie u mojej młodszej córeczki.  Oczywiście zaczęłam zgłębiać temat i jak to zwykle bywa z dolegliwościami ze strony układu pokarmowego, problem okazał się bardziej złożony niż mi się pierwotnie wydawało. Ale od początku!  Skrót SIBO oznacza z angielskiego Small Intestinal Bacterial Overgrowth, czyli dosłownie przerost bakterii w jelicie cienkim. W praktyce znaczy to występowanie większej liczby drobnoustrojów w miejscu, w którym ich ilość powinna być niewielka albo nie powinno ich być wcale.  Nie są to bakterie chorobotwórcze, lecz w dalszym ciągu pożyteczne dla nas, jednak ich przejście z jelita grubego do jelita cienkiego powoduje różnego rodzaju objawy.

Jak to działa? Otóż w jelicie cienkim panują mniej sprzyjające warunki dla bakterii, dlatego jest ich tam znacznie mniej. To właśnie specyficzne środowisko powinno nas chronić przed kolonizacją bakterii. Jednym z przykładów mikroorganizmów w jelicie cienkim jest Lacidobacillus, który między innymi indukuje wydzielanie przeciwciał IgA, odpowiedzialnych za wiązanie patogenicznych komórek bakteryjnych i ochronę błon śluzowych przewodu pokarmowego.

Idealnym środowiskiem dla bakterii jest jelito grube,  im wyżej przewodu pokarmowego, tym warunki mieszkalne dla drobnoustrojów są mniej komfortowe. Jest to związane z niskim pH żołądka (kwas solny), śluzówką jelita z immunoglobuliną IgA, czy bakteriobójczymi enzymami trzustkowymi. Bardzo ważne jest szczelne jelito, dobra kondycja mikrokosmków jelitowych odpowiedzialnych za wchłanianie oraz zastawka krętniczno-kątnicza, która stanowi barierę ochronną i zapobiega przedostaniu się pokarmu i bakterii z jelita grubego do jelita cienkiego.

Jelito grube zasiedlają zarówno  bakterie pożyteczne (Bifidobacterium), które wspomagają nasz układ odpornościowy, pomagają nam trawić, czy wytwarzać witaminy, jak i te które mogą powodować różne choroby (E. Coli). Występowanie tych drobnoustrojów, to nie jest żaden powód do zmartwień. Żyjemy sobie z nimi w symbiozie i zazwyczaj występuje równowaga między drobnoustrojami patogenicznymi,  a dobrymi, które mają kontrole nad tym ekosystemem.

Tarczą ochronną powstrzymującą bakterie przed migracją do jelita cienkiego jest szczelna ściana jelita grubego, jak również wędrujący kompleks mioelektryczny (z ang. MMC – migrating myoleectric complex), który jest swego rodzaju odkurzaczem wszelkich pozostałości pokarmowych i bakterii z jelita cienkiego do grubego. Kompleks ten jest odpowiedzialny za motorykę jelita cienkiego. Zdarza się jednak, że działanie tego mechanizmu jest zakłócone (np. przez infekcje – rota, „jelitówka”) i wtedy ochrona zostaje przerwana, co często skutkuje przemieszczaniem się bakterii do jelita cienkiego.

 

PRZYCZYNY SIBO

 

Układ pokarmowy jest to sieć naczyń połączonych, wystarczy jeden niesprawny mechanizm i może dojść do przerostu bakterii w jelicie cienkim.

Najczęstszymi przyczynami SIBO są:

  • Niedokwaszony żołądek – jest to związane ze zbyt wysokim pH w żołądku i co za tym idzie niedostateczną produkcją kwasu solnego. Gdy pH jest wysokie, kwas solny nie spełnia swojej funkcji sterylizacyjnej i bakterie mogą przedostać się do jelita cienkiego i tam zacząć kolonizację. W sytuacji niedokwasoty , która przechodzi do dwunastnicy jest zbyt zasadowa, staje się doskonałym pokarmem,  a to już stwarza sprzyjające warunki do dalszego rozwoju bakterii
  • Zaburzenie MMC (wędrujące kompleksy mioelektryczne) – kompleksy te są aktywne pomiędzy posiłkami i w nocy, czyli na czczo. Uszkodzenie tego mechanizmu, powoduje zaleganie resztek pokarmowych w jelicie cienkim, które są pożywką dla bakterii. Do zaburzenia MMC dochodzi najczęściej podczas infekcji wirusowych lub bakteryjnych, gdy atak układu immunologicznego jest tak silny, że niszczy on poza wirusami, także inne struktury. Jednym z najważniejszych czynników wpływających na pracę MMC jest stres. Mam tutaj na myśli przede wszystkim stres długotrwały, fizyczny (związany z aktywnością fizyczna), oksydacyjny, związany z chorobą, czy jedzeniem plastikowej (przetworzonej) żywności, z którą nasz organizm nie może sobie poradzić. Kolejnym czynnikiem zaburzającym działanie MMC są choroby związane z tarczycą i nieodpowiednim wydzielaniem hormonów, które istotnie wpływają na pracę układu pokarmowego
  • Zespół nieszczelnego (przeciekającego jelita) – nasze jelito można porównać do siatki, przez którą do krwiobiegu dostają się selektywnie składniki odżywcze niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Gdy na skutek niewłaściwej diety, antybiotykoterapii, alergii pokarmowych, dysbiozy jelitowej, zapalenia, częstych infekcji, otwory (ścisłe połączenia między komórkami) powiększają się , do krwiobiegu wędrują znacznie większe cząstki takie jak niestrawione do końca białko,toksyny, bakterie. Przerwanie szczelności bariery jelitowej powoduje między innymi zaburzenia wchłaniania, czyli część składników pokarmowych nie zostaje wchłonięta, stając się tym samym idealnym środowiskiem do rozwoju bakterii, a co za tym idzie SIBO
  • Choroby autoimmunologiczne – proces zapalny w organizmie, rozszczelnienie bariery jelitowej, zaburzenia funkcjonowania układu pokarmowego (wchłanianie)
  • Stosowanie inhibitorów pompy protonowej – leki IPP, proponowane przez lekarzy w leczeniu refluksu, czy zgagi
  • Wady anatomiczne
  • Celiakia – niszczenie kosmków jelitowych – zaburzenie wchłaniania
  • Neuropatia cukrzycowa
  • Stres – istotnie wpływa na motorykę układu pokarmowego i wydzielanie kwasu solnego w żołądku
  • Wszelkie zaburzenia motoryki jelita cienkiego – zaburzenia MMC, dieta bogata w cukier, żywność przetworzoną, alkohol, gluten, nieprawidłowa praca tarczycy, cukrzyca, infekcje (szczególnie tzw. „jelitówka”), stres

 

OBJAWY

 

Z SIBO związane są zarówno objawy ogólnosystemowe jak i ze strony układu pokarmowego. Zauważono, że  objawy związane z układem trawiennym nasilają się pod koniec dnia.

  • Bóle brzucha
  • Refluks
  • Zgaga
  • Wzdęcia
  • Wymioty
  • Biegunki lub zaparcia
  • Zmęczenie
  • Nudności
  • Bóle głowy
  • Nietolerancje pokarmowe
  • Depresja
  • Stany lękowe
  • Trądzik
  • Trądzik różowaty
  • Fibromialgia
  • Astma

Charakterystyczne dla SIBO jest to, że symptom może być jednocześnie przyczyną. Zdarza się, że rozrost bakterii w jelicie cienkim jest jedną z przyczyn zespołu jelita drażliwego, ale również skutkiem tego schorzenia.

Mechanizm powstawania objawów jest bardzo prosty. Bakterie, które bytują w jelicie cienkim produkują dwa gazy: wodór i metan, które z kolei powodują wzdęcia, ból, biegunki, zaparcia. Bakterie żywiąc się resztkami pokarmowymi, wydzielają  enzymy trawienne, które niszczą kosmki jelitowe, a w związku z tym zaburzają produkcję naszych enzymów trawiennych, rozkładających między innymi laktozę, czy sacharozę. Po spożyciu produktów bogatych w dwucukry ( nabiał, słodycze), dochodzi do nasilenia objawów takich jak: nudności, wzdęcia, bóle brzucha.

 

DIAGNOSTYKA

 

Najbardziej popularnym, bezinwazyjnym badaniem dostępnym w Polsce diagnozującym SIBO jest wodorowy test oddechowy (WTO). Badanie to jest bezbolesne i bezinwazyjne. Polega na pomiarze stężenia wodoru w wydychanym powietrzu. Na początku pacjent dokonuje pomiaru kontrolnego. Wynik, u zdrowych osób powinien być w okolicach 10 ppm (parts per milion) Następnie  wypija roztwór laktulozy lub glukozy i w odpowiednich odstępach czasu dmucha w urządzenie pomiarowe.  Test trwa 2 godziny, dlatego zawsze proponuje pacjentom zabranie ze sobą lektury do czytania 🙂

Czasem do diagnostyki SIBO wykorzystuje się test badający stężenie metanu, który wydziela się w czasie trawienia przez archeony, ale jest to analiza mniej dostępna w naszym kraju.

Gdy występują zaburzenia procesu trawienia, wchłaniania oraz rozrost flory bakteryjnej (SIBO), cukry są metabolizowane przez bakterie,  a metabolitem jest wodór. Jest on następnie przenoszony wraz z krwią do pęcherzyków płucnych i wydychany.

Dlaczego używa się laktulozy do diagnozowania SIBO? Otóż ludzki organizm nie produkuje enzymów trawiących tę substancję, robią to tylko bakterie bytujące u zdrowych osób w jelicie grubym.

Muszę też wspomnieć o endoskopii wykorzystywanej w diagnostyce SIBO, jednak jest to badanie inwazyjne, kosztowne, charakteryzujące się pewnymi ograniczeniami.

 

Zespół jelita drażliwego (ZJD)

Zespół jelita drażliwego diagnozuje się bardzo często. Jest to można powiedzieć pieczątka, którą „przybija” się pacjentom z takimi objawami jak: wzdęcia, uczucie pełności w brzuchu, zaparcia, przelewanie, biegunki. Niestety zbytnia koncentracja na symptomach sprawia, że przyczyna nigdy nie zostaje poznana. To właśnie źródło objawów jest kluczowe w dobraniu odpowiedniej strategii leczenia. Dlaczego o tym piszę? Otóż szacuje się, że około 80 % chorych ze stwierdzonym ZJD, ma zdiagnozowany przerost bakterii w jelicie cienkim. Tak jak nadmieniłam wcześniej, w przypadku SIBO skutek może być również przyczyną, dlatego tak ważna jest kompleksowa diagnostyka i holistyczne podejście do pacjenta.

 

LECZENIE

 

Najskuteczniejszą metodą jest połączenie diety z kuracją farmakologiczną. Żadna z metod nie powinna być stosowana bez konsultacji z lekarzem lub dietetykiem.

Metody konwencjonalne

Podstawą w leczeniu SIBO jest podanie antybiotyku, którego zadaniem jest „zabicie” bakterii w jelicie. Są osoby, które obawiają się stosowania antybiotyku, ponieważ w wielu przypadkach antybiotykoterapia doprowadziła do SIBO. Jednak  tego typu terapia jest szybka i skuteczna. W większości przypadków stosuje się antybiotyk o nazwie xifaxan, działający konkretnie  w jelitach (wchłaniane jest tylko 1%). Zaletą tego antybiotyku oprócz celowanej terapii jest niewiele skutków ubocznych. Kuracja zazwyczaj trwa od 2 do 3 tygodni. Zdarzają się jednak przypadki nawrotu SIBO, ale odporność na stosowane antybiotyki w SIBO występuje rzadko, dlatego leczenie można powtórzyć.

Po zakończonej kuracji bardzo ważne jest dobranie odpowiednich probiotyków, które mają za zadanie odbudowę zniszczonej mikroflory jelitowej. Mam tutaj na myśli celowany probiotyk z odpowiednimi szczepami bakterii.

Probiotyki, jak to zazwyczaj bywa z SIBO nie są dla każdego, dlatego niezwykle istotna jest obserwacja reakcji organizmu po zażyciu probiotyku. Może się zdarzyć, że probiotyk został włączony zbyt szybko, lub podano nieodpowiedni szczep. Najlepiej zgłosić się do specjalisty (lekarz,  dobry dietetyk), aby zminimalizować ryzyko niepowodzenia terapii.

Metody alternatywne

 

  • Antybiotyki roślinne – w leczeniu SIBO wykorzystuje się również kuracje antybiotykami roślinnymi. Najpopularniejsze z nich to czosnek, piołun, pau d’arco, olejek oregano. Terapia jest wspomagana olejem kokosowym, ze względu na zawarty w nim kwas laurynowy. Jest to znacznie dłuższy proces, który może nawet trwać do kilku miesięcy. Najważniejsze podczas stosowania tej metody jest wspomaganie kuracji dietą, odpowiednią suplementacją (niedobory), poprawienie funkcji trawiennych oraz mikroflory jelitowej.
  • Dieta elementarna – kuracja, której podstawą jest przyjmowanie specjalnych (skomponowanych indywidualnie) mieszanek składających się z aminokwasów, witamin, minerałów, kwasów tłuszczowych, cukrów i wody. Leczenie trwa zazwyczaj od 2 do 3 tygodni. W tym czasie pacjent nie może przyjmować żadnych innych pokarmów. Jest to kuracja dosyć droga i może czasem pogłębiać lub prowadzić do niedoborów, a także niedogodności trawiennych. Celem tej metody jest zagłodzenie bakterii, którym nie dostarcza się pożywienia
  • Dieta – samą dietą trudno wyleczyć całkowicie SIBO. Jest to kuracja, która może trwać nawet 1,5 roku. Zaznaczam jednak, że każda metoda leczenia SIBO musi współistnieć ze zmianą nawyków żywieniowych. Można stosować dietę eliminacyjną np. GASP, SCD lub FODMAPS. Wybór strategii zależy od wielu, indywidualnych czynników.

Co możemy jeszcze zrobić?

Odniesienie sukcesu w leczeniu SIBO nie zależy tylko od dobrze dobranej terapii. Bardzo istotne jest wsparcie funkcji trawiennych, w razie potrzeby zakwaszanie żołądka, suplementacja enzymów trawiennych, uszczelnienie jelit. Ja zawsze zwracam uwagę na wsparcie nadnerczy i zmniejszenie stresu, który jest jednym z czynników indukujących wiele problemów związanych z układem pokarmowym. Warto pamiętać o wspomaganiu wędrującego kompleksu mioelektrycznego, czyli naszego osobistego „wymiatacza”. Można podawać erytromycynę na noc. Zawsze musimy być zorientowani na znalezienie przyczyny SIBO. Leczenie powinno obejmować odpowiednio dobraną antybiotykoterapię, dietę, suplementację, regenerację śluzówki jelita (szczególnie po agresywnej terapii) oraz adresować czynniki, które mogły wywołać SIBO.

Skuteczność kuracji zależy od wyboru metody leczenia, czasu trwania i wszystkich działań wspomagających.

SIBO to coraz bardziej powszechny problem. Szacuje się, że nawet 22% osób może zmagać się z tym schorzeniem. Właściwe rozpoznanie, znalezienie przyczyny i odpowiednia terapia mogą uchronić przed poważnymi konsekwencjami takimi jak: zwiększenie przepuszczalności śluzówki jelita, bolesnego gromadzenia się gazu, zjadania substancji odżywczych przez bakterie. To następnie prowadzi  nie tylko do wzdęć, nudności, zaparć i biegunek, ale także do niedoborów składników odżywczych czy do zaburzeń konwersji hormonów.

Wszystkich zainteresowanych badaniem w kierunku SIBO, nietolerancji laktozy, fruktozy zapraszam do swojego gabinetu dietetycznego w Krakowie przy  ul. Felicjanek 10. Przeprowadzam tam między innymi test wodorowo oddechowy.

Więcej informacji znajdą Państwo tutaj:

www.sibotest.pl

 

Więcej na temat wodorowego testu oddechowego znajdziecie tutaj:

www.sibotest.pl

 

 

Treść zamieszczana na stronie www.dietografia.pl ma na celu edukację i przybliżenie zagadnień związanych z wpływem odżywiania na nasze zdrowie. Każdy problem zdrowotny wymaga konsultacji z lekarzem. Pomimo tego, iż informacje zawarte na stronie są rzetelne i wartościowe, Dietografia (Justyna Pampuch) nie bierze odpowiedzialności za sposób wykorzystania przekazanych wiadomości.

 

 

 

Podobne artykuły: