Dieta w SIBO

Dieta w SIBO

 

Dzisiejszy wpis to kontynuacja wcześniejszego artykułu na temat Sibo, który znajdziecie tutaj: więcej o SIBO – dieta w SIBO opiera się na bardzo prostym założeniu: zagłodzić bakterie! Jak to zrobić? Otóż przysmakiem dla drobnoustrojów są węglowodany i teoretycznie eliminacja z diety tego składnika powinna złagodzić objawy i przywrócić równowagę w jelicie.  Nie możemy jednak całkowicie zrezygnować z  węglowodanów, ponieważ jest to nasze główne paliwo, substrat energetyczny organizmu. Mówiąc kolokwialnie bez odpowiedniej podaży cukrów daleko nie pojedziemy. Tak jak napisałam na początku pożywką dla bakterii są węglowodany, ale nie wszystkie. Na szczęście mikroorganizmy nie jedzą frakcji nierozpuszczalnej błonnika, czyli na przykład błonnika znajdującego się w orzechach, roślinach strączkowych, chlebie pełnoziarnistym, nasionach, skórce ziemniaka, czy niektórych warzywach i owocach. To jest właśnie światełko w tunelu, które jest podstawą do wprowadzenia odpowiedniego planu żywieniowego u pacjentów ze zdiagnozowanym SIBO.

Postępowanie żywieniowe w SIBO opiera się na kilku wariantach do wyboru. Najczęściej zaczyna się od wprowadzenia etapu intro diety SCD lub GAPS, a następnie rozszerza się gamę produktów wybierając te, które mało lub średnio fermentują (FODMAP). Wybór metody uzależniony jest od ogólnego stanu organizmu pacjenta, kondycji jelit i oczywiście od zdiagnozowanego schorzenia.

Dieta SCD (ang. Specific Carbohydrate Diet), czyli dieta specyficznych węglowodanów, jest polecana cierpiącym na ZJD, chorobę Crohna, nietolerancje pokarmowe, nieszczelne jelito, SIBO, ale też osobom po zakończeniu antybiotykoterapii, czy wszystkim tym, którzy zajadają się przetworzoną żywnością. Istotą tej metody jest eliminacja węglowodanów złożonych takich jak laktoza, sacharoza, czy skrobia. Twórcą SCD był doktor Sidney V. Haas, ale propagatorką i kontynuatorką jego dzieła  jest Elaine Gottschall, matka dziewczynki z wrzodziejącym zapaleniem jelit, której lekarze nie dawali wiele szans na wyzdrowienie. Elaine opublikowała w 1987 roku książkę na temat SCD pt. „Breaking the Vicious Cycle”. Zainteresowanych odsyłam tutaj, jest to niesamowicie inspirująca historia ludzi, którzy mięli odwagę szukać nowych rozwiązań i przeciwstawić się powszechnie obowiązującym metodom leczenia.

Poniżej przedstawiam listę produktów, które można jeść i tych całkowicie zabronionych. Zaznaczam, że dieta SCD ma kilka faz i poszczególne produkty trzeba wprowadzać ostrożnie. Przy ustalaniu jadłospisu, trzeba wziąć pod uwagę wiele indywidualnych czynników. Jak to zwykle bywa nie ma jednej recepty, która sprawdza się u wszystkich.

Dieta SCD – to możesz jeść:

1.     Mięso i ryby (ostrożnie z wędlinami – sprawdzaj skład)

2.     Warzywa, z wyjątkiem ziemniaków i batatów (zawierają skrobię) – zależy od fazy diety

3.     Nabiał, ale bez laktozy

4.     Orzechy

5.     Miód

6.     Niektóre rośliny strączkowe (przede wszystkim odmiany fasoli) – zależy od fazy diety

Dieta SCD – tego nie możesz jeść:

1.     Zboża – pseudozboża również (quinoa, gryka)

2.     Puszkowane owoce i warzywa

3.     Przetworzone wędliny i mięso

4.     Niektóre rośliny strączkowe (ciecierzyca, soja)

5.     Warzywa skrobiowe – pasternak, bataty, ziemniaki

6.     Nabiał

7.     Kakao

Jeśli chodzi o napoje to zabronione są soki owocowe, mleko, kawa rozpuszczalna, słodkie alkohole.

Rozpoczęcie diety SCD należy zacząć od fazy intro, której celem jest przygotowanie naszego organizmu do następnych etapów, zregenerowanie (w pewnym stopniu) ściany jelita, zmniejszenie stanu zapalnego oraz przywrócenie równowagi mikroflory jelitowej. Intro jest to dieta bardzo restrykcyjna,  swego rodzaju rewolucja, która pozwala na odpoczynek od choroby, będącej stanem stresu dla organizmu. Niektórzy jednak pomijają tę fazę, znów się powtórzę, jest to sprawa indywidualna, ja jednak zalecam intro, aby lepiej rozpocząć właściwą regenerację i przywracanie równowagi.  Czas trwania tego etapu jest ustalany indywidualnie,  na podstawie choroby, którą chcemy leczyć, objawów, czy na przykład przeważają u pacjenta biegunki bądź zaparcia. Zazwyczaj jest to od 2 do 5 dni. Indywidualne zalecenia żywieniowe zależą od stanu naszego organizmu, jelit, toczących się procesów autoimmunologicznych, zdolności trawiennych i oczywiście tak jak już wspomniałam, od jednostki chorobowej. W diecie SCD, tak jak w każdej innej, zalecana jest cierpliwość. Nie należy zbyt szybko wprowadzać pokarmów w kolejnych fazach. Zaleca się , aby dieta SCD trwała co najmniej dwa miesiące. Z drugiej strony, nie jest wskazane zbyt długie stosowanie SCD bez wyraźnego powodu. O diecie SCD będę pisać szczegółowo w następnym artykule. Dzisiaj przedstawiam istotę i najważniejsze założenia tej metody.

Kolejną dietą stosowaną podczas leczenia SIBO jest dieta GAPS (ang. Gut and Psychology Syndrom), czyli Zespół psychologiczno-jelitowy. Prekursorką tej diety jest doktor Natasha Campbell-McBride, która przez wiele lat stosowała dietę SCD wśród swoich pacjentów, szczególnie z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, depresją ADHD, zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi, lękami, psychozami, schizofrenią czy dysleksją. Doktor Natasha uważa, że problemy neurologiczne zaczynają się w jelicie i to właśnie tam jest źródło zdrowia.  Z czasem zaczęła modyfikować SCD i tak powstała dieta GAPS. Metoda ta składa się z 6 etapów wprowadzających, po zakończeniu których przechodzi się na tzw. dietę stałą, którą powinno się stosować do końca życia. Tak jak już napisałam GAPS jest modyfikacją SCD, jednak bardziej skupia się na tym co jeść, aniżeli na zabronionych pokarmach.  Osobiście zalecam ostrożność w stosowaniu tej metody wśród pacjentów z SIBO. Nie wszyscy dobrze tolerują kiszonki i jogurty (naturalne probiotyki) oraz rosoły na kościach, które są podstawą początkowych etapów GASP. Decyzja o wprowadzeniu tej diety zależy od nasilenia objawów oraz wielu innych czynników. Tych z Was, którzy chcą się dowiedzieć więcej na temat GAPS odsyłam tutaj.

W przypadku SIBO czasem stosuje się etap wprowadzający diety GASP, a później wprowadza powoli wyeliminowane wcześniej pokarmy w odpowiednich odstępach czasowych. Najważniejsza jest obserwacja organizmu po ekspozycji na dodany składnik diety. Może się okazać, że coś wprowadziliśmy za szybko, wtedy trzeba odczekać kilka tygodni i znów spróbować.

Jedną z największych specjalistek w leczeniu SIBO jest doktor Allison Siebecker, która opracowała specjalny protokół dla pacjentów ze zdiagnozowanym SIBO. Jest to swego rodzaju przewodnik, który całkiem przejrzyście określa co można, a czego nie można wprowadzać do diety na poszczególnych etapach. Punktem wyjścia tego opracowania jest dieta SCD, FODMAP oraz obserwacja i doświadczenia doktor Siebecker w pracy z pacjentami. Dokładne zestawienie (protokół) wszystkich produktów znajduje się pod następującym linkiem:

Protokół doktor Siebecker

Jak stosować protokół – wyjaśnienie

Tabela z produktami podzielona jest na  kategorie (np. mięso, tłuszcze) oraz na 4 kolumny z produktami w zależności od stopnia fermentacji. Ostatnia kolumna zawiera wszystkie zakazane produkty, których nie można zawierać w diecie. Produkty z pierwszej rubryki, czyli te mało fermentujące, można ze sobą zestawiać dowolnie i konsumować bez ograniczeń, oczywiście, jeśli w zaleceniach nie została podana dokładna ilość danego składnika. W drugim rzędzie znajdziemy produkty średnio fermentujące, jeden składnik z tej rubryki możemy dodać do posiłku składającego się z produktów z pierwszej tabeli. Trzecia rubryka zawiera składniki mocno fermentujące, można je wykorzystywać od czasu do czasu. Lepiej nie łączyć tych produktów ze składnikami średnio fermentującymi.

Jeśli chodzi o ilość, to jest podana dla dorosłych. Porcje dla dzieci powinny być odpowiednio mniejsze. Stosowane miary to T- tablespoon, czyli łyżka stołowa, t – teaspoon, czyli łyżeczka do herbaty oraz g – gramy. Szczególnie ostrożnie trzeba wprowadzać produkty z kolumny drugiej i trzeciej. Zalecam na początek małe ilości i obserwację reakcji na ekspozycję na dany składnik.

Rozpoczęcie diety należy poprzedzić fazą „intro” SCD, Gaps, a później spożywać produkty mało i średnio fermentujące. Po okresie od 1 do 3 miesięcy (kwestia indywidualna) można wprowadzać do diety warzywa kapustne, brukiew, korzeń selera, orzechy (również mleka orzechowe), nasiona, mąki orzechowe, masło orzechowe, kawę, herbatę, alkohol, surowe warzywa/sałatki, surowe owoce. Zaleca się eliminację nabiału przez pierwsze kilka tygodni, jeśli nie mamy pewności co do ich tolerancji.

Doktor Siebecker proponuje odstępy między posiłkami od 3 do 4 godzin.

Ważne jest również przygotowanie produktów. Bez względu na to, czy wprowadzamy fazę „intro” czy ją pomijamy, niezwykle istotne jest obieranie, pozbywanie się pestek, ziaren, gotowanie i miksowanie pożywienia na pierwszym etapie diety.

Ponowne wprowadzanie produktów do diety trzeba przeprowadzać powoli, obserwując bacznie swój organizm. Protokół dr Siebecker nie jest gotową receptą dla każdego. Tak jak w przypadku innych diet jest to plan, który powinno się dopasowywać indywidualnie  do każdej osoby i zmieniać jeśli będzie taka potrzeba.

Wszystkich zainteresowanych badaniem w kierunku SIBO, nietolerancji laktozy, fruktozy zapraszam do swojego gabinetu dietetycznego w Krakowie przy  ul. Felicjanek 10. Przeprowadzam tam między innymi test wodorowo oddechowy.

Więcej informacji znajdą Państwo tutaj:

www.sibotest.pl

 

 

Treść zamieszczana na stronie www.dietografia.pl ma na celu edukację i przybliżenie zagadnień związanych z wpływem odżywiania na nasze zdrowie. Każdy problem zdrowotny wymaga konsultacji z lekarzem. Pomimo tego, iż informacje zawarte na stronie są rzetelne i wartościowe, Dietografia (Justyna Pampuch) nie bierze odpowiedzialności za sposób wykorzystania przekazanych wiadomości.

 

 

 

 

Podobne artykuły:

Have your say

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.